On drogo cię wykupił swoją krwią.


„𝑂𝑡𝑜 𝑠𝑧𝑐𝑧𝑒̨𝑠́𝑙𝑖𝑤𝑖𝑒 𝑠𝑖𝑒̨ 𝑝𝑜𝑤𝑖𝑒𝑑𝑧𝑖𝑒 𝑚𝑜𝑗𝑒𝑚𝑢 𝑠ł𝑢𝑑𝑧𝑒: 𝐵𝑒̨𝑑𝑧𝑖𝑒 𝑛𝑎𝑑𝑒𝑟 𝑤𝑦𝑤𝑦𝑧̇𝑠𝑧𝑜𝑛𝑦 𝑖 𝑏𝑎𝑟𝑑𝑧𝑜 𝑤𝑦𝑠𝑜𝑘𝑜 𝑤𝑦𝑛𝑖𝑒𝑠𝑖𝑜𝑛𝑦. 𝐽𝑎𝑘 𝑤𝑖𝑒𝑙𝑢 𝑠𝑖𝑒̨ 𝑝𝑟𝑧𝑒𝑟𝑎𝑧𝑖ł𝑜 𝑛𝑎 𝑗𝑒𝑔𝑜 𝑤𝑖𝑑𝑜𝑘 – 𝑡𝑎𝑘 𝑧𝑒𝑠𝑧𝑝𝑒𝑐𝑜𝑛𝑦, 𝑛𝑖𝑒𝑝𝑜𝑑𝑜𝑏𝑛𝑦 𝑑𝑜 𝑙𝑢𝑑𝑧𝑘𝑖𝑒𝑔𝑜 𝑏𝑦ł 𝐽𝑒𝑔𝑜 𝑤𝑦𝑔𝑙𝑎̨𝑑, 𝑎 𝑗𝑒𝑔𝑜 𝑝𝑜𝑠𝑡𝑎𝑐́ 𝑛𝑖𝑒 𝑡𝑎𝑘𝑎 𝑗𝑎𝑘 𝑠𝑦𝑛𝑜́𝑤 𝑙𝑢𝑑𝑧𝑘𝑖𝑐ℎ…” (Iz 52:13-14)

Chciałbym dzisiaj poruszyć pewną kwestię. Wczoraj, kiedy spędzałem czas z Bogiem, czytając Pismo i uwielbiając Boga, On zwrócił bardzo mocno moją uwagę na powyższy werset. Czytałem go już wcześniej wiele razy, jednak wczoraj coś mnie w tym fragmencie uderzyło. Pewnie widziałeś wiele razy ilustrację czy też scenę z filmu przedstawiającą Jezusa na krzyżu. Nie jest to coś, czego ktokolwiek z ludzi chciałby doświadczyć, jednak w dawnych wiekach kara ukrzyżowania była powszechnie stosowana przez Rzymian na przestępcach, a do takowych został On zaliczony, w rzeczywistości będąc niewinnym i czystym:
„𝐷𝑙𝑎𝑡𝑒𝑔𝑜 𝑑𝑎𝑚 𝑚𝑢 𝑑𝑧𝑖𝑎ł 𝑤𝑠́𝑟𝑜́𝑑 𝑤𝑖𝑒𝑙𝑘𝑖𝑐ℎ 𝑖 𝑧 𝑚𝑜𝑐𝑎𝑟𝑧𝑎𝑚𝑖 𝑏𝑒̨𝑑𝑧𝑖𝑒 𝑑𝑧𝑖𝑒𝑙𝑖ł ł𝑢𝑝𝑦 𝑧𝑎 𝑡𝑜, 𝑧̇𝑒 𝑜𝑓𝑖𝑎𝑟𝑜𝑤𝑎ł 𝑛𝑎 𝑠́𝑚𝑖𝑒𝑟𝑐́ 𝑠𝑤𝑜𝑗𝑎̨ 𝑑𝑢𝑠𝑧𝑒̨ 𝑖 𝑑𝑜 𝑝𝑟𝑧𝑒𝑠𝑡𝑒̨𝑝𝑐𝑜́𝑤 𝑏𝑦ł 𝑧𝑎𝑙𝑖𝑐𝑧𝑜𝑛𝑦. 𝑂𝑛 𝑡𝑜 𝑝𝑜𝑛𝑖𝑜́𝑠ł 𝑔𝑟𝑧𝑒𝑐ℎ 𝑤𝑖𝑒𝑙𝑢 𝑖 𝑤𝑠𝑡𝑎𝑤𝑖ł 𝑠𝑖𝑒̨ 𝑧𝑎 𝑝𝑟𝑧𝑒𝑠𝑡𝑒̨𝑝𝑐𝑎𝑚𝑖”. (Iz 53:12)
„𝐴𝑙𝑏𝑜𝑤𝑖𝑒𝑚 𝑚𝑜́𝑤𝑖𝑒̨ 𝑤𝑎𝑚, 𝑖𝑧̇ 𝑚𝑢𝑠𝑖 𝑠𝑖𝑒̨ 𝑤𝑦𝑝𝑒ł𝑛𝑖𝑐́ 𝑛𝑎 𝑚𝑛𝑖𝑒 𝑡𝑜, 𝑐𝑜 𝑛𝑎𝑝𝑖𝑠𝑎𝑛𝑜: 𝐷𝑜 𝑝𝑟𝑧𝑒𝑠𝑡𝑒̨𝑝𝑐𝑜́𝑤 𝑏𝑦ł 𝑧𝑎𝑙𝑖𝑐𝑧𝑜𝑛𝑦; 𝑡𝑜 𝑏𝑜𝑤𝑖𝑒𝑚, 𝑐𝑜 𝑜 𝑚𝑛𝑖𝑒 𝑛𝑎𝑝𝑖𝑠𝑎𝑛𝑜, 𝑠𝑝𝑒ł𝑛𝑖𝑎 𝑠𝑖𝑒̨” (Łk 22:37)
Prawdę mówiąc, żadna z owych ilustracji czy scen nie oddaje nawet w połowie tego, jak Jezus był skatowany i zbity. I nic w tym dziwnego, bo gdyby chcieć to wiernie pokazać, byłoby to zbyt drastyczne. Czy myślałeś kiedyś nad tym? Jesteś w stanie sobie wyobrazić sytuację, w której jesteś tak skatowany, że inni nie są w stanie rozpoznać twojej twarzy a twoja sylwetka nie jest podobna do człowieka? Bo ja nie, a właśnie to spotkało Jezusa, o czym mówi właśnie powyższy werset czternasty z 52. rozdziału Księgi Izajasza.
„𝑀𝑜́𝑗 𝑔𝑟𝑧𝑏𝑖𝑒𝑡 𝑛𝑎𝑑𝑠𝑡𝑎𝑤𝑖𝑎ł𝑒𝑚 𝑡𝑦𝑚, 𝑘𝑡𝑜́𝑟𝑧𝑦 𝑏𝑖𝑗𝑎̨, 𝑎 𝑚𝑜𝑗𝑒 𝑝𝑜𝑙𝑖𝑐𝑧𝑘𝑖 𝑡𝑦𝑚, 𝑘𝑡𝑜́𝑟𝑧𝑦 𝑚𝑖 𝑤𝑦𝑟𝑦𝑤𝑎𝑗𝑎̨ 𝑏𝑟𝑜𝑑ę; 𝑚𝑜𝑗𝑒𝑗 𝑡𝑤𝑎𝑟𝑧𝑦 𝑛𝑖𝑒 𝑧𝑎𝑠ł𝑎𝑛𝑖𝑎ł𝑒𝑚 𝑝𝑟𝑧𝑒𝑑 𝑜𝑏𝑒𝑙𝑔𝑎𝑚𝑖 𝑖 𝑝𝑙𝑢𝑐𝑖𝑒𝑚. 𝐿𝑒𝑐𝑧 𝑊𝑠𝑧𝑒𝑐ℎ𝑚𝑜𝑔𝑎̨𝑐𝑦 𝑃𝑎𝑛 𝑝𝑜𝑚𝑎𝑔𝑎 𝑚𝑖, 𝑑𝑙𝑎𝑡𝑒𝑔𝑜 𝑛𝑖𝑒 𝑧𝑜𝑠𝑡𝑎ł𝑒𝑚 𝑧ℎ𝑎𝑛́𝑏𝑖𝑜𝑛𝑦, 𝑑𝑙𝑎𝑡𝑒𝑔𝑜 𝑢𝑐𝑧𝑦𝑛𝑖ł𝑒𝑚 𝑚𝑜𝑗𝑎̨ 𝑡𝑤𝑎𝑟𝑧 𝑡𝑤𝑎𝑟𝑑𝑎̨ 𝑗𝑎𝑘 𝑘𝑟𝑧𝑒𝑚𝑖𝑒𝑛́; 𝑤𝑖𝑒𝑑𝑧𝑖𝑎ł𝑒𝑚 𝑏𝑜𝑤𝑖𝑒𝑚, 𝑧̇𝑒 𝑛𝑖𝑒 𝑏𝑒̨𝑑𝑒̨ 𝑧𝑎𝑤𝑠𝑡𝑦𝑑𝑧𝑜𝑛𝑦”. (Iz 50:6-7)
Dlaczego Jezus tu mówi „wiedziałem, że nie będę zawstydzony”? Na to odpowiada nam między innymi werset trzynasty z 52. rozdziału Księgi Izajasza: „𝑂𝑡𝑜 𝑠𝑧𝑐𝑧𝑒̨𝑠́𝑙𝑖𝑤𝑖𝑒 𝑠𝑖𝑒̨ 𝑝𝑜𝑤𝑖𝑒𝑑𝑧𝑖𝑒 𝑚𝑜𝑗𝑒𝑚𝑢 𝑠ł𝑢𝑑𝑧𝑒: 𝐵𝑒̨𝑑𝑧𝑖𝑒 𝑛𝑎𝑑𝑒𝑟 𝑤𝑦𝑤𝑦𝑧̇𝑠𝑧𝑜𝑛𝑦 𝑖 𝑏𝑎𝑟𝑑𝑧𝑜 𝑤𝑦𝑠𝑜𝑘𝑜 𝑤𝑦𝑛𝑖𝑒𝑠𝑖𝑜𝑛𝑦”.
A dlaczego tak się stało, że został tak skatowany, iż nie można było rozpoznać Jego twarzy i postaci? Słowo Boże mówi, że On wziął na siebie cały grzech, zapłacił za całe zło i każdą chorobę tego świata. Wyobraź więc sobie, jak agresywni i bezwzględni musieli być ci, którzy go najpierw skatowali do takiego stanu, a potem ukrzyżowali. To zupełnie tak, jakby całe duchowe zło tego świata w tamtym momencie skupiło się w tych wszystkich ludziach.
Czy teraz to widzisz? Yeshua musiał przez to wszystko przejść, dla ciebie i dla mnie. Aby potem zostać wyniesiony i wywyższony ponad niebo i obdarzony chwałą. To dzięki tej właśnie ofierze może On teraz wstawiać się za grzesznikami i przestępcami, bo On za to zapłacił własną krwią, w której każdy wierzący w Jego imię znajduje odkupienie. Każdy, kto jak mówi Pismo „w 𝑠𝑒𝑟𝑐𝑢 𝑢𝑤𝑖𝑒𝑟𝑧𝑦 𝑖 𝑢𝑠𝑡𝑎𝑚𝑖 𝑤𝑦𝑧𝑛𝑎 𝐺𝑜 𝑠𝑤𝑦𝑚 𝑃𝑎𝑛𝑒𝑚”.
Kiedy następnym razem o tym pomyślisz, miej świadomość, że On drogo cię wykupił swoją krwią. Nie zawahał się ponieść tej ofiary dla ciebie, a to wszystko z wielkiej, niezmierzonej miłości. I właśnie za to należy Mu się wielka chwała i cześć, i wdzięczność.
„𝐼 𝑐ℎ𝑜𝑑𝑧́𝑐𝑖𝑒 𝑤 𝑚𝑖ł𝑜𝑠́𝑐𝑖, 𝑗𝑎𝑘 𝑖 𝐶ℎ𝑟𝑦𝑠𝑡𝑢𝑠 𝑢𝑚𝑖ł𝑜𝑤𝑎ł 𝑤𝑎𝑠 𝑖 𝑠𝑖𝑒𝑏𝑖𝑒 𝑠𝑎𝑚𝑒𝑔𝑜 𝑤𝑦𝑑𝑎ł 𝑧𝑎 𝑛𝑎𝑠 𝑗𝑎𝑘𝑜 𝑑𝑎𝑟 𝑖 𝑜𝑓𝑖𝑎𝑟𝑒̨ 𝐵𝑜𝑔𝑢 𝑘𝑢 𝑚𝑖ł𝑒𝑗 𝑤𝑜𝑛𝑛𝑜𝑠́𝑐𝑖”. (Ef 5:2)
„𝐴 𝑡𝑎𝑘𝑖𝑒 𝑗𝑒𝑠𝑡 𝑡𝑜 𝑠́𝑤𝑖𝑎𝑑𝑒𝑐𝑡𝑤𝑜, 𝑧̇𝑒 𝑧̇𝑦𝑤𝑜𝑡 𝑤𝑖𝑒𝑐𝑧𝑛𝑦 𝑑𝑎ł 𝑛𝑎𝑚 𝐵𝑜́𝑔, 𝑎 𝑧̇𝑦𝑤𝑜𝑡 𝑡𝑒𝑛 𝑗𝑒𝑠𝑡 𝑤 𝑆𝑦𝑛𝑢 𝐽𝑒𝑔𝑜. 𝐾𝑡𝑜 𝑚𝑎 𝑠𝑦𝑛𝑎, 𝑚𝑎 𝑧̇𝑦𝑤𝑜𝑡; 𝑘𝑡𝑜 𝑛𝑖𝑒 𝑚𝑎 𝑆𝑦𝑛𝑎 𝐵𝑜𝑧̇𝑒𝑔𝑜, 𝑛𝑖𝑒 𝑚𝑎 𝑧̇𝑦𝑤𝑜𝑡𝑎”. (1 Jn 5:11-12).
On cię ukochał, teraz tylko czeka, aż ty pokochasz Jego.
Bądź błogosławiony w imieniu Jezusa.

Jakub Pisz

Print your tickets